Multiroom

o wyprawie do Rzymu W 2000 roku, po prawie 3 letniej przerwie w reżyserii, na ekrany kin weszła epicka opowieść "Gladiator", której koszty realizacyjne wyceniano na ponad 100 milionów dolarów. Obraz okazał się wielkim sukcesem finansowym i artystycznym (pięć Oscarów w tym dla najlepszego filmu roku). Krytycy mówili o powrocie do najwyższych standardów kina historycznego z lat 60-tych. "Gladiatora" porównywano do "Ben Hura", "Spartakusa" czy "Lawrence'a z Arabii"

Tradycyjnie, jak co roku pod koniec października, coś dla miłośników mocnych wrażeń - cztery filmy grozy. Wszystkie weszły na polskie ekrany w tym roku, więc jest to doskonała okazja, aby nadrobić zaległości kinowe. Ciemna sala kinowa, ogromny ekran, mrożące krew w żyłach sceny, napięcie które nie pozwoli Ci usnąć nawet po powrocie do domu i czający się wszędzie STRACH.... Zobacz to na żywo, weź udział w ENEMEFie: Nocy Grozy i Horrorów!

Zazwyczaj bowiem, ozdobą tego gatunku był zbuntowany indywiualista, podróżujący w poszukiwaniu straconych ideałów. Pomysł spodobał się, a Scott po raz kolejny wydeptał ścieżkę nowej odmianie utartego gatunku. Nie rezygnując Multiroom tym z widowiskowych elementów, takich jak np. pościg, stworzył obraz ponury, a ton, jaki nadał opowieści o odkrywcach Nowego Świata, uznano za oskarżycielski i niewyważony. Z czasem dopiero film otrzymał nieco pozytywniejsze recenzje; doceniono wspaniałą scenorafię, znak firmowy Scotta, i kojącą muzykę Vangelisa (on też pracował ze Scottem przy "Łowcy androidów" udało się stworzyć wspaniałą wizję artystyczną i zaakcentować, że kino futurystyczne nie musi kojarzyć się ze sztuczną pseudonaukowością czy popadać w świat utopijnej fantazji.A "Legenda"? To fantasy w czystej postaci, pełne baśniowych bohaterów i mitycznych stworów komendy radiowe counter-strike sprzęgło do skody kolorowe napisy na steam friends Jezdnia przyjemna spokojnie publikuje znane przekonania.

Zobacz też